Filtr polaryzacyjny kołowy to jedno z tych akcesoriów, które potrafi realnie zmienić zdjęcie jeszcze przed obróbką. Nie działa jednak jak magiczny suwak od „ładniejszych kolorów”. Jego prawdziwa siła polega na kontroli światła odbitego – czyli tego, co bardzo często psuje zdjęcia krajobrazowe: białych refleksów na liściach, błysków na wodzie, płaskiego nieba i wypranej zieleni.
Dlatego filtr CPL jest tak popularny w fotografii krajobrazowej, podróżniczej i plenerowej. Potrafi pogłębić błękit nieba, zwiększyć kontrast między chmurami a tłem, wydobyć kolor mokrych skał i sprawić, że zieleń po deszczu wygląda bardziej soczyście. Ale tylko wtedy, gdy używasz go świadomie.
Czym jest filtr polaryzacyjny kołowy?
Filtr polaryzacyjny kołowy, często oznaczany jako CPL, to filtr nakręcany na obiektyw, który pozwala ograniczać część światła odbitego od powierzchni niemetalicznych. W praktyce oznacza to, że możesz kontrolować refleksy na wodzie, mokrych liściach, skałach, drewnie, szkle, wilgotnej roślinności czy lakierowanych elementach.
Dla fotografa krajobrazowego to bardzo ważne, bo wiele scen w plenerze wygląda gorzej nie dlatego, że brakuje im koloru, ale dlatego, że kolor jest zakryty przez odbicia światła.
Spójrz na liście w słoneczny dzień. Gołym okiem widzisz zieleń, ale aparat często rejestruje mnóstwo jasnych, białawych refleksów. Te refleksy obniżają nasycenie i sprawiają, że roślinność wygląda płasko. Podobnie działa to na mokrych skałach, wodzie albo drewnianych pomostach.
Filtr CPL pozwala część tych refleksów ograniczyć. Dzięki temu kolor staje się głębszy, a obraz bardziej uporządkowany.
Najczęstsze zastosowania filtra polaryzacyjnego to:
– pogłębienie błękitu nieba,
– zwiększenie kontrastu między niebem a chmurami,
– redukcja refleksów z tafli wody,
– wydobycie koloru mokrych liści, skał i drewna,
– poprawa nasycenia zieleni,
– pokazanie dna płytkiej wody,
– ograniczenie odbić na szybach i powierzchniach niemetalicznych,
– uzyskanie bardziej czystego pliku już na etapie fotografowania.
Ważne: filtr polaryzacyjny nie jest tym samym co filtr ND. Filtr ND służy głównie do ograniczania ilości światła, na przykład po to, by wydłużyć czas naświetlania. Filtr CPL również zabiera część światła, ale jego główna funkcja jest inna: kontroluje refleksy i polaryzację światła.
Jak działa filtr CPL? Najprostsze wyjaśnienie
Nie trzeba znać fizyki światła, żeby dobrze używać filtra polaryzacyjnego. Trzeba natomiast zapamiętać jedną bardzo praktyczną zasadę: filtr CPL działa najmocniej wtedy, gdy fotografujesz pod kątem około 90 stopni względem słońca.
Co to oznacza w praktyce?
Jeśli słońce masz z boku, filtr polaryzacyjny zwykle pokaże wyraźny efekt. Niebo może stać się głębsze, chmury bardziej kontrastowe, a refleksy na liściach i wodzie mniej intensywne.
Jeśli fotografujesz prosto pod słońce albo dokładnie ze słońcem za plecami, efekt filtra często będzie dużo słabszy.
Możesz zrobić prosty test w terenie. Wyciągnij rękę i wskaż palcem słońce. Kciuk ustaw pod kątem prostym do palca wskazującego. Kierunek, w którym pokazuje kciuk, wskazuje obszar, gdzie filtr polaryzacyjny może działać najmocniej. To uproszczenie, ale w praktyce bardzo pomaga.
Druga ważna rzecz: filtr CPL nie ma jednego ustawienia. Po nakręceniu filtra na obiektyw obracasz jego przednią część. W trakcie obracania zmienia się siła efektu. Możesz ustawić polaryzację bardzo subtelnie, średnio albo bardzo mocno.
I tutaj pojawia się najczęstszy błąd: wielu fotografów kręci filtrem do maksymalnego efektu, bo „wtedy najbardziej widać różnicę”. Problem w tym, że największa różnica nie zawsze oznacza najlepsze zdjęcie.
Czasami mocna polaryzacja wygląda świetnie. Czasami daje nienaturalnie ciemne niebo, martwą wodę bez odbić albo zieleń, która wygląda zbyt ciężko. Dobry efekt CPL często znajduje się nie na maksimum, ale gdzieś pośrodku.
Jak używać filtra CPL krok po kroku?
Zacznij od sceny, w której filtr polaryzacyjny ma w ogóle co robić. Najlepiej sprawdzają się krajobrazy z niebem, wodą, mokrymi liśćmi, skałami, potokiem, wodospadem albo wyraźnymi refleksami na powierzchniach niemetalicznych.
Załóż filtr na obiektyw i ustaw kadr. Dopiero potem zacznij obracać pierścieniem filtra. Nie rób tego przypadkowo. Patrz na konkretne elementy kadru: niebo, powierzchnię wody, mokre liście, jasne refleksy na kamieniach.
Jeżeli fotografujesz krajobraz z niebem, obserwuj, czy błękit staje się głębszy i czy chmury zaczynają się lepiej odcinać. Jeżeli fotografujesz las po deszczu, patrz na liście i mokre pnie. Jeżeli fotografujesz strumień, obserwuj, czy filtr pozwala zajrzeć głębiej pod powierzchnię wody.
Potem sprawdź ekspozycję. Filtr CPL ogranicza ilość światła wpadającego do obiektywu. Aparat może więc dobrać dłuższy czas naświetlania, wyższe ISO albo większy otwór przysłony. W fotografii krajobrazowej zwykle pracujemy ze statywem, więc nie jest to duży problem. Ale jeśli fotografujesz z ręki, szczególnie w lesie albo pod wieczór, łatwo o poruszone zdjęcie.
Najlepsza praktyka jest prosta: zrób dwa lub trzy warianty. Jeden z delikatnym efektem, drugi z mocniejszym, trzeci bez filtra albo z minimalną polaryzacją. Na ekranie aparatu różnica bywa trudna do oceny, ale na komputerze szybko zobaczysz, która wersja wygląda najbardziej naturalnie.
Jeśli dopiero uczysz się pracy z filtrami, dobrym uzupełnieniem tego poradnika będzie kurs Filtry w fotografii krajobrazowej. Praca z filtrem polaryzacyjnym wymaga precyzji, bo nie chodzi tylko o założenie akcesorium na obiektyw, ale o świadome ustawienie go względem światła, sceny i efektu, który chcesz uzyskać.
Jak filtr polaryzacyjny poprawia zieleń?
Zieleń w plenerze rzadko jest problemem sama w sobie. Problemem są refleksy.
Liście, trawa, mech i mokre rośliny odbijają światło. Te odbicia często wyglądają na zdjęciu jak jasne, białe plamy. Przez to zieleń traci głębię. W programie do obróbki możesz później zwiększyć nasycenie, ale jeśli aparat zarejestrował mocne odbicie, nie zawsze odzyskasz naturalny kolor powierzchni.
Filtr polaryzacyjny działa wcześniej – zanim zdjęcie zostanie zapisane. Ogranicza część refleksów, więc matryca rejestruje bardziej czysty kolor. Dlatego zieleń po użyciu CPL często wygląda bardziej gęsto, spokojnie i naturalnie.
Najlepsze efekty zobaczysz zwykle:
– w lesie po deszczu,
– przy mokrych liściach,
– przy fotografowaniu mchu i paproci,
– nad strumieniem lub wodospadem,
– w ogrodach i parkach,
– podczas plenerów ślubnych wśród zieleni,
– w fotografii podróżniczej w miejscach o intensywnej roślinności.
Trzeba jednak uważać. CPL nie zastępuje dobrego światła. Jeżeli fotografujesz w ostrym południowym słońcu, filtr może pomóc ograniczyć część refleksów, ale nie zmieni twardego, nieprzyjemnego światła w miękkie światło o zachodzie. Może poprawić kolor, ale nie naprawi całej sceny.
Dlatego myśl jak fotograf, nie jak właściciel filtra. Najpierw oceń światło. Potem oceń kierunek słońca. Dopiero później decyduj, czy CPL pomoże.
Jak uzyskać głęboki błękit nieba?
To jeden z powodów, dla których wielu fotografów kupuje filtr polaryzacyjny. CPL potrafi pięknie pogłębić błękit nieba i sprawić, że białe chmury będą bardziej wyraziste.
Efekt jest szczególnie mocny, gdy słońce znajduje się z boku kadru. Wtedy filtr może przyciemnić niebo, zwiększyć lokalny kontrast i dodać zdjęciu większej przestrzeni.
Ale tu bardzo łatwo przesadzić.
Zbyt mocno ustawiony filtr polaryzacyjny może sprawić, że niebo będzie wyglądało nienaturalnie. Zamiast głębokiego błękitu pojawi się ciężka, granatowa plama. Szczególnie niebezpieczne jest to przy szerokich kątach.
Dlaczego?
Przy bardzo szerokim obiektywie obejmujesz duży fragment nieba. Różne części kadru znajdują się pod różnym kątem względem słońca. Filtr działa więc nierównomiernie. Jedna część nieba może być mocno przyciemniona, a druga prawie bez zmian. Efekt wygląda jak ciemna plama albo pas na niebie.
To nie jest błąd aparatu. To normalne zachowanie filtra CPL przy szerokim polu widzenia.
Dlatego przy fotografii krajobrazowej warto zachować umiar. Jeżeli widzisz, że niebo zaczyna robić się nierówne, cofnij efekt. Obróć filtr delikatnie w drugą stronę. Czasami subtelna polaryzacja jest dużo lepsza niż maksymalna.
Szczególnie uważaj przy ogniskowych ultraszerokokątnych. Jeśli fotografujesz szeroki krajobraz z dużą ilością nieba, filtr CPL może pomóc, ale może też stworzyć problem trudny do naprawienia w obróbce.
Jak usuwać refleksy z wody?
Woda jest jednym z najlepszych tematów do nauki pracy z filtrem polaryzacyjnym.
Bez filtra tafla wody często odbija niebo, drzewa albo jasne światło. Czasami ten refleks jest piękny i warto go zostawić. Ale czasami przeszkadza, bo zakrywa to, co znajduje się pod powierzchnią.
Po obróceniu filtra CPL możesz ograniczyć odbicie i zobaczyć więcej szczegółów pod wodą: kamienie, piasek, rośliny, fakturę dna. To świetnie działa przy strumieniach, górskich potokach, jeziorach, płytkiej wodzie i zdjęciach nad morzem.
Najważniejsze jest jednak to, żeby nie usuwać refleksów automatycznie.
Odbicie może być częścią kompozycji. Góra odbijająca się w jeziorze, światło zachodu na wodzie, delikatny błysk na tafli – to często elementy, które budują nastrój. Jeśli wyłączysz je całkowicie, zdjęcie może stać się płaskie.
Dlatego przy wodzie warto robić kilka wersji. Jedną z mocno ograniczonym odbiciem. Drugą z częściowym odbiciem. Trzecią bez wyraźnego działania filtra. Dopiero później wybierz wariant, który najlepiej służy zdjęciu.
Filtr CPL nie służy do tego, żeby bezmyślnie usuwać wszystko, co błyszczy. Służy do tego, żebyś mógł zdecydować, ile odbicia ma zostać w kadrze.
Jak pracować z mokrymi liśćmi, skałami i drewnem?
Po deszczu krajobraz często wygląda najlepiej. Kolory są głębsze, powietrze czystsze, a powierzchnie bardziej nasycone. Jednocześnie mokre liście, skały i drewno odbijają mnóstwo światła. Gołym okiem scena wygląda pięknie, ale aparat może zarejestrować chaos jasnych plam.
Tu filtr polaryzacyjny potrafi zrobić bardzo dużą różnicę.
Na mokrych liściach pozwala ograniczyć białe refleksy i wydobyć zieleń. Na kamieniach może pokazać kolor, fakturę i warstwy skały. Na drewnie potrafi zmniejszyć połysk i odsłonić naturalne ciepło materiału.
To szczególnie ważne przy fotografowaniu:
– wodospadów,
– górskich strumieni,
– lasu po deszczu,
– nadmorskich skał,
– mokrych pomostów,
– ścieżek w parku,
– detali krajobrazowych.
W praktyce wygląda to tak: ustawiasz kadr, obracasz filtr i patrzysz nie na cały obraz, tylko na najjaśniejsze refleksy. Jeśli białe plamy zaczynają znikać, a powierzchnia odzyskuje kolor, filtr działa. Potem zatrzymujesz się w tym miejscu, które wygląda naturalnie.
Nie musisz usuwać każdego połysku. Czasami odrobina światła na mokrej skale daje zdjęciu życie. Chodzi o kontrolę, nie sterylność.
Kiedy filtr polaryzacyjny daje najlepsze efekty?
Filtr CPL najlepiej działa wtedy, gdy w scenie masz światło odbite od powierzchni niemetalicznych. Najbardziej wdzięczne sytuacje to krajobraz po deszczu, boczne światło, niebo z chmurami, woda, mokre skały, zieleń i sceny z dużą ilością naturalnych powierzchni.
Dobre warunki do użycia filtra CPL:
– słońce z boku kadru,
– niebo z wyraźnymi chmurami,
– las po deszczu,
– górski potok,
– jezioro lub morze,
– mokre kamienie i skały,
– intensywna zieleń,
– fotografia podróżnicza,
– fotografia krajobrazowa,
– plener ślubny w parku lub ogrodzie.
W fotografii krajobrazowej CPL jest szczególnie przydatny, bo pozwala uporządkować scenę jeszcze przed obróbką. Jeśli chcesz szerzej poukładać sobie podstawy pracy w plenerze – od światła, przez kompozycję, po ustawienia aparatu – zobacz też poradnik jak robić zdjęcia krajobrazowe.
Warto zapamiętać jedną zasadę: filtr polaryzacyjny działa najlepiej wtedy, gdy rozwiązuje konkretny problem. Jeśli w scenie nie ma refleksów, nieba, wody, mokrych powierzchni ani intensywnych kolorów, efekt może być minimalny.
Kiedy nie używać filtra polaryzacyjnego?
Filtr CPL jest bardzo przydatny, ale nie powinien być stale nakręcony na obiektyw. Są sytuacje, w których może bardziej zaszkodzić niż pomóc.
Bardzo szeroki kąt i duża ilość nieba. Przy szerokich ogniskowych filtr może nierówno przyciemnić niebo. Zamiast profesjonalnego efektu dostaniesz plamę, której trudno pozbyć się w obróbce.
Sceny, w których odbicia są ważną częścią zdjęcia. Nie każde odbicie jest błędem. Czasami refleks w wodzie, błysk na mokrym bruku albo połysk na liściach buduje atmosferę. Jeśli usuniesz go całkowicie, zdjęcie może stracić głębię.
Słabe światło. CPL zabiera część ekspozycji. W lesie, o zmierzchu albo przy fotografowaniu z ręki może wymusić zbyt długi czas naświetlania. Efekt? Zdjęcie będzie poruszone albo trzeba będzie mocno podnieść ISO.
Panoramy. Przy składaniu panoram filtr polaryzacyjny może powodować nierówne niebo między kolejnymi kadrami. Po złożeniu zdjęcia pojawią się pasy, plamy albo różnice w kolorze.
Fotografowanie przez niektóre szyby. CPL może ograniczyć odbicia na szkle, ale czasem pokazuje naprężenia, przebarwienia albo dziwne wzory w szybie. Dotyczy to na przykład szyb samochodowych, samolotowych i nowoczesnych przeszkleń.
Dlatego przed każdym zdjęciem zadaj sobie proste pytanie: czy filtr polaryzacyjny pomaga tej konkretnej scenie? Jeśli nie, zdejmij go.
Najczęstsze błędy przy używaniu filtra CPL
Traktowanie filtra polaryzacyjnego jak stałego elementu obiektywu. Fotograf kupuje CPL, nakręca go na szkło i zostawia na cały dzień. To zły nawyk. Filtr powinien być używany wtedy, gdy ma konkretną funkcję.
Ustawianie efektu zawsze na maksimum. Mocniejszy efekt nie zawsze oznacza lepszy obraz. Czasami najlepsze zdjęcie powstaje przy subtelnej polaryzacji.
Patrzenie tylko na niebo. Tymczasem prawdziwa wartość CPL bardzo często znajduje się na pierwszym planie: na wodzie, liściach, skałach, mokrym drewnie albo ścieżce.
Używanie filtra z ultraszerokim obiektywem bez kontroli nieba. Jeśli widzisz ciemną plamę w jednej części kadru, nie próbuj udawać, że „tak miało być”. Zmniejsz efekt albo zdejmij filtr.
Brak kontroli czasu migawki. Po założeniu CPL aparat dostaje mniej światła. Jeżeli fotografujesz z ręki, sprawdź, czy czas nadal jest bezpieczny.
Oczekiwanie, że filtr naprawi złe światło. CPL może poprawić refleksy i kolor, ale nie zmieni płaskiego, ostrego światła w magiczne światło o wschodzie lub zachodzie.
Zakładanie bardzo taniego filtra na dobry obiektyw. Filtr jest częścią toru optycznego. Jeśli jego jakość jest słaba, może pogorszyć ostrość, kontrast, kolor i odporność na flary.
Filtr CPL a obróbka zdjęć
Część osób pyta: skoro w Lightroomie można zwiększyć nasycenie i przyciemnić niebo, to po co używać filtra polaryzacyjnego?
Odpowiedź jest prosta: obróbka nie zastępuje działania CPL.
W programie możesz zwiększyć kontrast, nasycenie, przejrzystość albo selektywnie przyciemnić niebo. Ale jeśli refleks zakrył kolor liścia, skały albo dna strumienia, nie zawsze odzyskasz tę informację. Aparat zarejestrował odbicie, a nie to, co było pod nim.
Filtr polaryzacyjny działa przed wykonaniem zdjęcia. Zmienia światło, które trafia do obiektywu. Dzięki temu plik RAW zawiera więcej użytecznej informacji i mniej przypadkowego połysku.
To duża różnica.
Obróbka może poprawić zdjęcie. CPL może sprawić, że materiał wyjściowy będzie lepszy już w momencie fotografowania.
Najlepsze podejście to połączenie obu rzeczy: świadoma praca filtrem w terenie i spokojna, naturalna obróbka później. Wtedy zdjęcie nie wygląda jak efekt przesunięcia suwaków, tylko jak dobrze zarejestrowany krajobraz.
Jaki filtr polaryzacyjny wybrać?
Przy wyborze filtra CPL zwróć uwagę przede wszystkim na średnicę gwintu obiektywu. Filtr musi pasować do konkretnego szkła. Jeśli używasz kilku obiektywów, możesz kupić większy filtr i korzystać z redukcji typu step-up. To często rozsądniejsze niż kupowanie osobnego filtra do każdego obiektywu.
Druga rzecz to jakość optyczna. Nie chodzi o to, żeby zawsze kupować najdroższy filtr na rynku. Chodzi o to, żeby nie zakładać słabego szkła przed dobry obiektyw. Filtr może wpływać na ostrość, kontrast, kolor, pracę pod światło i odporność na zabrudzenia.
Warto zwrócić uwagę na:
– dobre powłoki antyrefleksyjne,
– łatwe czyszczenie,
– neutralność kolorystyczną,
– płynną pracę pierścienia,
– cienką oprawkę przy szerokich kątach,
– solidne wykonanie gwintu.
Do fotografii krajobrazowej szczególnie praktyczna jest cienka oprawka, bo zmniejsza ryzyko winietowania przy szerokich ogniskowych. Ważna jest też wygoda obracania pierścienia, szczególnie gdy pracujesz w rękawiczkach, nad wodą albo w chłodnych warunkach.
Prosty test: jak sprawdzić, czy CPL naprawdę działa?
Najlepszym sposobem nauki jest prosty test w plenerze.
Znajdź scenę z wodą, mokrymi liśćmi, skałami albo niebem z chmurami. Ustaw aparat na statywie albo trzymaj kadr możliwie stabilnie. Zrób pierwsze zdjęcie bez filtra. Następnie załóż filtr CPL i obróć pierścień do minimalnego efektu. Potem powoli obracaj go dalej, obserwując, co dzieje się z refleksami.
Zrób zdjęcie przy delikatnym efekcie. Potem zrób zdjęcie przy mocnym efekcie. Na koniec porównaj wszystkie wersje na komputerze.
Zwróć uwagę nie tylko na to, które zdjęcie jest „najbardziej efektowne”. Sprawdź, które wygląda najbardziej naturalnie. Które ma najlepszą równowagę między kolorem, światłem i refleksami. Które niebo wygląda dobrze, ale nie sztucznie. Która woda zachowała charakter, a nie stała się martwą powierzchnią.
To ćwiczenie szybko pokaże, że filtr polaryzacyjny nie działa zero-jedynkowo. To narzędzie regulacji. A regulacja wymaga decyzji.
Filtr polaryzacyjny w krajobrazie: myśl jak fotograf
Największą wartość z filtra CPL wyciągniesz wtedy, gdy przestaniesz traktować go jako gadżet do „ładniejszych zdjęć”. To nie jest filtr od podbijania kolorów. To narzędzie do kontroli światła.
W krajobrazie bardzo często walczysz nie z brakiem koloru, ale z nadmiarem przypadkowych odbić. Zieleń jest przykryta połyskiem. Woda odbija jasne niebo. Mokre skały świecą białymi plamami. Niebo jest płaskie, bo światło rozprasza się w atmosferze.
Filtr polaryzacyjny pozwala część tego uporządkować. Ale nie zastępuje kompozycji, dobrego światła, ekspozycji ani świadomego kadrowania.
Dlatego przed użyciem CPL zadaj sobie trzy pytania:
- Czy w tej scenie są refleksy, które przeszkadzają?
- Czy kierunek światła pozwala filtrowi skutecznie zadziałać?
- Czy mocna polaryzacja poprawi zdjęcie, czy zrobi z niego sztuczny obrazek?
Jeśli odpowiesz na te pytania przed zrobieniem zdjęcia, twoje kadry będą znacznie lepsze niż wtedy, gdy po prostu nakręcisz filtr i ustawisz go „na oko”.
Podsumowanie
Filtr polaryzacyjny kołowy to jedno z najbardziej praktycznych akcesoriów w fotografii plenerowej i krajobrazowej. Pomaga pogłębić błękit nieba, wydobyć zieleń, ograniczyć refleksy na wodzie, pokazać fakturę mokrych skał i uzyskać czystszy materiał już na etapie fotografowania.
Najlepiej działa przy bocznym świetle, szczególnie pod kątem około 90 stopni względem słońca. Największą różnicę daje tam, gdzie pojawiają się odbicia od powierzchni niemetalicznych: wody, liści, szkła, kamieni, drewna i wilgotnych powierzchni.
Nie warto jednak używać go automatycznie. Przy bardzo szerokich kątach może nierówno przyciemniać niebo. W słabym świetle może wymusić zbyt długi czas naświetlania. Przy panoramach może stworzyć problemy ze składaniem. A w niektórych scenach odbicia są częścią kompozycji i nie należy ich usuwać.
Najważniejsza zasada jest prosta: filtr CPL nie ma robić zdjęcia za ciebie. Ma dać ci większą kontrolę nad światłem.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak używać filtrów w realnych warunkach terenowych, sprawdź kurs Filtry w fotografii krajobrazowej. Praca z filtrem polaryzacyjnym wymaga precyzji – szczególnie przy ustawianiu go względem słońca, kontrolowaniu refleksów i dobieraniu siły efektu. W praktyce właśnie te drobne decyzje decydują o tym, czy zdjęcie wygląda naturalnie, czy jak przesadzona obróbka.
FAQ
Czy filtr polaryzacyjny poprawia kolory?
Tak, ale nie przez sztuczne dodawanie nasycenia. Filtr CPL ogranicza część refleksów, które osłabiają kolor powierzchni. Dzięki temu zieleń, błękit nieba, mokre skały i woda mogą wyglądać głębiej oraz czyściej.
Jak używać filtra CPL?
Po założeniu filtra obracaj jego przednim pierścieniem i obserwuj zmianę refleksów oraz koloru. Najsilniejszy efekt pojawia się zwykle wtedy, gdy fotografujesz pod kątem około 90 stopni względem słońca.
Czy filtr polaryzacyjny działa zawsze?
Nie. Efekt zależy od kąta względem słońca, rodzaju powierzchni i warunków światła. CPL najlepiej działa na refleksy z powierzchni niemetalicznych, takich jak woda, liście, skały, drewno czy szkło.
Czy filtr CPL przyciemnia zdjęcie?
Tak. Filtr polaryzacyjny ogranicza ilość światła wpadającego do obiektywu, dlatego może wymagać dłuższego czasu naświetlania, wyższego ISO albo większego otworu przysłony.



